Asset Publisher Asset Publisher

Miejsca na ogniska

Istnieje możliwość zorganizowania ogniska w lesie w miejscach wyznaczonych przez Nadleśnictwo Turek

Miejsca, w których, na terenie Nadleśnictwa Turek, dopuszcza się palenie ognisk w celach rekreacyjnych:

  1. L-ctwo Zdrojki – miejsce postoju w oddz. 150o, po prawej stronie za siedzibą Nadleśnictwa Turek.
  2. L-ctwo Zdrojki – miejsce przy siedzibie Nadleśnictwa Turek dla uczestników zajęć edukacyjnych
  3. L-ctwo Brudzew – miejsce przy siedzibie leśnictwa dla uczestników zajęć edukacyjnych
  4. L-ctwo Krwony – oddz. 46d w Miejscu postoju Krwony
  5. L-ctwo Linne – oddz. 204m w Miejscu postoju Linne, przy siedzibie leśnictwa
  6. L-ctwo Uniejów – oddz. 276g pod wiatą turystyczną na Ścieżce Zieleń.

Warunki palenia ognisk:

Na organizację imprezy z ogniskiem w wyznaczonych w miejscach wymagana jest zgoda, wydawana przez upoważnionego pracownika Nadleśnictwa Turek. Organizator składa pisemną prośbę o wydanie pozwolenia na rozpalenie ogniska, w której podaje datę i godzinę imprezy, osobę odpowiedzialną i liczbę uczestników. 

Wnosek o zgodę na rozpalenie ogniska należy złożć conajmniej 3 dni robocze przed datą planowanego wydarzenia.

Palące się ognisko nie może pozostawać bez dozoru. Po zakończeniu organizator obowiązany jest dokładnie je zgasić w sposób uniemożliwiający podniesienie się ognia.

Wysokość płomieni nie może przekraczać 2 metrów.

Za szkody wyrządzone osobom, lub w mieniu odpowiada organizator.

Organizator wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w zakresie niezbędnym do wydania pozwolenia.

Asset Publisher Asset Publisher

Back

Jadalna czy śmiertelnie trująca?

Jadalna czy śmiertelnie trująca?

Wiosenne grzyby - Piestrzenica kasztanowata (Gyromitra esculenta)

Dość pospolicie występujący na nizinach Europy grzyb z rodziny krążkownicowatych o wyjątkowym wyglądzie, nazywany potocznie babieusz, babie uszy lub babiuch. Rośnie na ziemi w uprawach leśnych, młodnikach, ale również w prześwietlonych starodrzewach sosnowych na glebach piaszczystych. Częściej można go spotkać w czasie mokrych wiosen – takich, jaką właśnie mamy, od kwietnia do początku czerwca. Posiada kapelusz, jeśli można go tak nazwać, od 3 do 10 cm średnicy. Jest zazwyczaj koloru brązowego o różnej intensywności, niejednokrotnie bordowo-brązowy, nieregularny, pomarszczony przypominający fałdy mózgowe. Trzon biały w środku jest pusty, nieregularny, powykręcany u podstawy szerszy, zazwyczaj spłaszczony. Grzyb jest bardzo delikatny, kruchy o przyjemnym smaku i zapachu młodych orzechów.
Od kilku lat nie widziałem piestrzenic, mimo że jestem w lesie praktycznie codziennie. Zapewne powodem były, ostatnimi laty, suche wiosny. W tym roku pojawiło się ich sporo w różnych miejscach. Ostatnio takie ilości widziałem bardzo dawno temu, w okolicach roku 2002/2003. Przyszedł mi wtedy do głowy pomysł, żeby ich nazbierać i w jakiś sposób sobie przygotować. Byłem wprost przekonany i pewnie tak było, że grzyby te jadłem pracując w latach 90. w leśnictwie Zdrojki. Gdy miałem już je przygotowane, coś mnie tknęło i zacząłem szukać informacji o nich w atlasie grzybów. To, co wtedy przeczytałem, mnie zszokowało! Okazało się, że grzyb, którego wcześniej kilkukrotnie miałem „przyjemność” jeść to gatunek trujący i nie wolno go spożywać pod żadną postacią. Niestety cały mój zbiór wyrzuciłem. Nie odważyłem się ich świadomie zjeść.
W nazwie łacińskiej tego grzyba jest pewien paradoks. Pierwszy człon jego nazwy Gyromitra świadczyć może o tym, iż grzyb ten zawiera gyromitrynę, śmiertelnie trującą, lotną substancję, i tak jest faktycznie. Przymiotnik esculenta zaś - znaczy jadalna. W taki oto sposób mamy piestrzenicę jadalną, która w rzeczywistości jest trująca.
Bardzo podobna do kasztanowatej jest piestrzenica olbrzymia, która ponoć nie zawiera gyromitryny. Jest ona jednak o wiele rzadsza, w Polsce zagrożona wyginięciem, a dokładne jej rozpoznanie wymaga użycia specjalistycznego sprzętu. Ponoć bywa też mylona ze smardzami.